...o kobietach.
obrzydliwie prosty przekaz.
kobieta ślepa,
głucha,
i nierozumna.
Kto by pomyślał, że to charakterystyka tak wielu...
...zakochanych.
dlatego JA
wolę nie myśleć
wolę nie słyszeć
i wolę nie czuć
...Bo tak łatwiej.
Poza tym, wszystko w porządku.
Za udany wyjazd do Krakowa/Zabrza dziękuję Tockiej :*
oraz wszystkim, którzy pomogli nam zrealizować niecne plany feryjne. :)
...oczywiście za wspaniały mecz piłki ręcznej w wykonaniu polskiej reprezentacji, chińczyki, dziewiątkę, śmieszne fazy marysiowe, wszelakich akademickich cudzoziemców krążących całymi dniami po "składzie" (ha, jest ten studencky slang!), rewelacyjny film z rewelacyjnym Robertem De Niro (!) serdeczne Bóg zapłać akademickiej Świętej Trójcy z pokoju 755. (i 767?!) :)
Dziękuję wszystkim mądraliskim, nowopoznanym ludzi, za wiele ciekawych sugestii ...pozdrawiam w tym miejscu zabrzańskiego Autora "brodzika emocjonalnego"! :D
Do końca życia nie zapomnę swojego zdziwienia po otworzeniu drzwi do mieszkania i pytaniu "can i help you?" ...płynącego z pełnych, uśmiechniętych, murzyńskich ust :D
...i chyba do końca życia będę czyścić buty z gównianego błota po przechadzce po pętli tramwajowej w Zabrzu! !!!
Odżyłam, odpoczęłam.
...oby tak zostało.
"lecz Ty nie wiesz o czym mówię ...i masz w dupie chiński szajs!" :)
P.S. Prezent pleśnieje na oknie.

ulubiona
, która wreszcie znalazła odzwierciedlenie w rzeczywistości
, która tylko i wyłącznie z Nocturamą mi się kojarzy
oraz z tymi, którzy tam przebywali, z którymi spędziłam rewelacyjne chwile
, a którym chcę za to bardzo podziękować
... szkoda tylko, że nie potrafię...
Przykro o tym mówić, ale przeminęłam. Interpretacja dowolna. I tak przecież każdy wie swoje.
Nie byłoby nic w tym nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, w jaki sposób to wszystko się odegrało. Przez chwilę wydawało mi się, że znalazłam się w zupełnie innym, życiowym teatrze niż w tym, w którym miałam zagrać.
Może to jakiś labirynt. ?
A może zwyczajnie: w tłumie, wśród obcych ludzi, którzy niegdyś należeli do najbliższych...
tragedia.
Jedyne co mi zostało, to pocieszać się faktem, że przemijanie to stan naturalny, dotyka każdego. Szkoda tylko, że w moim mniemaniu jest tak okropnie bolesny, wręcz nie do przyjęcia... No, ale, ponoć co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. I tego należy się kurczowo trzymać.
Za późno, żeby cokolwiek mówić.
03:14 w końcu. Listopad, już 30.